Miesiąc trzeci za nami. Co się zmieniło?

trzeci miesiac zycia dzieckaMłody jest co raz większy i cięższy. I oczywiście co raz bardziej rozgarnięty. Minęły 3 miesiące odkąd się urodził. Pełne radości i uśmiechów, ale też łez i strachu. Czego Maluch nauczył się w  trzecim miesiącu?

Trzeci miesiąc życia dziecka.

Podobno trzeci miesiąc jest ostatnim z tych najgorszych. Maluch „łapie” już co raz więcej, więcej też rozumie. Czego się nauczył mój Szkrab? Co przyniósł trzeci miesiąc jego życia?

  • Uśmiecha się jeszcze częściej.

    Teraz jeszcze łatwiej rozbudzić uśmiech na jego twarzy. Wystarczy, że na niego spojrzę i sama się uśmiechnę. Całowanie stóp, rączek i brzuszka, to też doskonały powód do śmiechu. Tato podniesie wysoko? Uśmiech od ucha do ucha. Czasem zdarza mu się zaśmiać w głos. Coś mi mówi, że w  następnym miesiącu będę mogła napisać, że mieszka ze mną „śmieszek pełną gębą”.

  • Już mało brakuje do obracania się z boku na bok.

    Jak karmię go na leżąco, to sam potrafi się dokręcić do cyca. Jak się nudzi, to stara się zrobić mostek. Jedną nogą się odpycha od podłoża, kręgosłup wygina się w łuk. Podpiera się tylko nogą, głową i barkami. Przestaje już go zostawiać samego na łóżku. Nie chcę go znaleźć na podłodze płaczącego.

  • Zaczyna się interesować swoimi rękoma. Próbuje chwytać.

    Gdy nie widzi, że na niego patrzę to ogląda swoje dłonie. Obraca je przed oczami, próbuje włożyć do buzi. Patrzy na zaciśniętą piąstkę, później otwiera i patrzy na paluszki. Wyciąga ręce do zabawek, próbuje je szturchnąć, próbuje złapać. Jak już uchwyci…to jeszcze nie wie co z tym zrobić i wypuszcza zabawkę z rąk.

  • Głośniej i donośniej się odzywa.

    Głośniej i donośniej, ale trochę rzadziej. Musi mieć dobry humor, żeby porozmawiać z mamą. Albo wprost przeciwnie – zły, a wtedy narzeka głośno. Myśleliście, że można narzekać bez słów? Okazało się, że da się 😀
    nogi niemowlaka

  • Leżenie na brzuchu nie jest katorgą.

    Właśnie położyłam Małego na brzuchu. Poleżał chwilę i zasnął. Co raz wyżej podnosi głowę leżąc w takiej pozycji. Obserwuje co się dzieje w okół, kręci głową w różne strony. Gdy się zmęczy kładzie głowę na kocyk, chwilę odpoczywa i znów ogląda świat.

  • Ślini się co raz mocniej i mocniej.

    Już teraz nazywam go śliniakiem, a to podobno dopiero początek.

  • Lubi robić bąble ze śliny.

    Najczęściej jak jest sam, jak buja się w bujaku, jak rozmyśla, jak patrzy na swoje ręce.

  • Ma co raz krótsze drzemki.

    Jeszcze miesiąc temu potrafił spać w ciągu dnia 2-3 godziny bez przerwy. Teraz standardowa drzemka trwa pół godziny, godzina zdarza się bardzo rzadko.

Follow my blog with Bloglovin

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s