Moja jesienna wishlista.

jesienna wishlista

Dziś jest pierwszy dzień jesieni. Jeszcze kilka godzin temu widziałam jak wstaje słońce i zaróżawia (różowi?) połowę nieba. Pięknie to wygląda. W takich chwilach żałuję, że nie jestem fotografem, bo moim biednym aparatem nie da się uchwycić tak pięknych momentów. Ale ja nie o tym chciałam. Idąc śladami Dr Lifestyle postanowiłam stworzyć swoją jesienną wishlistę. Usiadłam, zastanowiłam się czego potrzebuję i …. dlaczego na MOJEJ liście jest tyle dziecięcych rzeczy?

Rzeczy dla Malucha.

Dzieciowa wishlista

  1. Mąż mój jest fanem superbohaterów i mnie zaraził tą fascynacją. Jesteśmy na bieżąco z Avengersami, X-menami, obejrzeliśmy wszystkie Batmany. Teraz mam swoich dwóch prywatnych superbohaterów. Stąd ochota na świetne ubranka „superhero”.
  2. Baśnie Braci Grimm, książki mojego dzieciństwa. Chcę, żeby mój Maluch też poznał historię kota w butach, czy Jasia i Małgosi. Bajki ponadczasowe, z przesłaniem. Muszę zdobyć tę książkę.
  3. Mata do leżenia. Tę zobaczyłam na blogu mamygadzety.pl i zakochałam się od razu. Miękka, do położenia na podłodze. Maluch może się na niej bawić i przewracać. Do tego w stonowanych kolorach, które nie gryzą rodziców w oczy. Tylko cena mnie trochę onieśmiela, bo kosztuje 170zł. Przemyślę i przedyskutuję sprawę ze swoją świnką-skarbonką.

Rzeczy dla mamy.

wishlista moja

  1.  Bluzka z zamkiem z przodu. Tak, abym mogła malucha nakarmić bez rozbierania się do rosołu, a jednocześnie żeby nie wyglądała jak typowa bluzka do karmienia. Jedną już nawet mierzyłam, ale 80zł za 100% poliester jest znaczną przesadą. Mimo, że ładnie wyglądała na mnie odłożyłam ją. Nie będę chodzić w plastiku za takie pieniądze.
  2. Eliner z L`oreal. Kupiłam go kiedyś na promocji w Rossmann i przepadłam. Nie umiem już umalować się innym elinerem. Czyham na kolejną promocję w którejś z drogerii.
  3. Pomadka w kredce z Golden Rose. Ostatni hit w blogosferze. Chciałabym wypróbować nr 12 i 10, a może odważę się też i na 8?
  4. Biała marynarka. Marynarka, żakiet, nieważne. Chcę coś, co będę mogła nałożyć na chrzest mojego malucha. Wymyśliłam sobie białą górę i szukam jej namiętnie.
  5. Sandałki na koturnie. Jesienna wishlista i sandałki? Coś się nie zgadza? Wszystko w porządku. Te tu znalazłam na zapato.com.pl i są w super cenie. Kuszą mnie niesamowicie i będą jak znalazł na przyszłe lato.
  6. Kubek z zaparzaczem. Do wszelkiego rodzaju ziółek i herbatek. Ten akurat już mam, dostałam od męża w prezencie. Właśnie parzy mi się w nim koper włoski. Świetne rozwiązanie, dużo duużo wygodniejsze od filiżanki ze spodkiem. Nic się nie rozlewa, schludnie i czysto. A do tego jest taki ładny.

To moja pierwsza „chciejlista”. Czy takie oficjalne przyznanie się do zachcianek pomaga w ich zrealizowaniu? A czy Ty spisujesz gdzieś swoje plany zakupowe?

Follow my blog with Bloglovin

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s