Spędziliśmy już razem dwa miesiące.

dziecko

Urodził się 16 lipca.

Maksym, mój syn.

Teraz jest już wrzesień.

Młody z noworodka przeistoczył się w niemowlę. Minęły dwa miesiące, aż dziw, że mały człowiek może w tym czasie aż tak się rozwinąć. Niedawno tylko spał, płakał, jadł i robił w pieluchę. Teraz umie… znacznie więcej.

Czego niemowlak uczy się w ciągu dwóch pierwszych miesięcy życia?

Tego nie wiedziałam dopóki nie zostałam matką. Jako najstarsza z rodziny nie miałam kontaktu z małymi dziećmi. A na pewno nie wtedy, gdy mogłam coś z tego kontaktu zapamiętać.

Co najwyżej widziałam jak rosną pociechy znajomych, gdy wstawiali ich zdjęcia na facebookową ścianę. Dlatego jestem zaskoczona, że w tak krótkim czasie człowiek potrafi aż tak się zmienić. Już nie jest nieobecnym noworodkiem, już łapie kontakt z otoczeniem, już jest ciekawski świata.

Zabawki

  • Młody już dobrze widzi.

    Wypatrzy mamę z drugiego końca pokoju i wodzi za nią wzrokiem. Ruszające się zabawki to też nie lada frajda dla takiego malucha.

  • Jest bardzo ciekawski.

    Wszystko co się rusza, grzechocze lub piszczy jest interesujące. Karuzelę do łóżeczka kupiliśmy mu jak skończył miesiąc i to był strzał w dziesiątkę! Dziecko jak zahipnotyzowane śledzi poruszające się przedmioty i słucha melodyjek. Ostatnio nawet zaczął krzyczeć na swoją karuzelę. Jak kończyła się jedna melodyjka, a nie zdążyła się zacząć kolejna ze złością krzyczał. I za każdym razem jego upomnienie działało – muzyka znów zaczęła grać.
    Tak samo na spacerach. Leżenie w gondoli jest dobre dopóki niebo i drzewa nie są zasłonięte. W momencie, gdy daszek gondoli zostaje postawiony, albo rozłożony parasol od słońca, przestaje być dobrze. „Mamo, dlaczego zasłaniasz mi świat?”

  • Jest rozgadany.

    Tak, tak rozgadany. Młody guży po swojemu, piszczy, próbuje wydawać najróżniejsze dźwięki. Wszystko to robi całym sobą. Mimika twarzy, rączki i nóżki, wszystko jest zaangażowane w pierwsze „słowa” malucha. Szkoda tylko, że mama i tata nie rozumieją jego języka

  • Zaczął się uśmiechać.

    Wcześniej uśmiechy mu się zdarzały, ale to były przypadkowe odruchy (gdzieś nawet przeczytałam, że dziecko uśmiecha się, gdy akurat sika). Ale teraz Młody uśmiecha się na prawdę. Gdy się naje, szczerzy swoje bezzębne dziąsła. Uśmiecha się gdy jest mu dobrze, gdy mama mu zaśpiewa, gdy ma czysty nosek i lepiej mu się oddycha.
    Te pierwsze uśmiechy sprawiają, że rodzicom też mimowolnie uśmiech ciśnie się na usta. To chwila, w której zapominamy, że noc była nieprzespana, a prania nie miałyśmy czasu zrobić od trzech dni.

  • Zaczyna lubić leżenie na brzuchu.

    Nie wiem jak inne dzieci, ale mój Młody od początku nie lubił leżeć w tej pozycji. Tylko matka uporczywie go tak kładła i kładła. Teraz, gdy co raz dłużej i wyżej umie podnosić głowę, leżenie na brzuchu okazuje się wcale nie być takie złe.

  • Co raz dłużej jest aktywny.

    Spanie w dzień jest dla lamusów i noworodków. Tak by powiedział, jakby już umiał mówić. Krótkie drzemki w dzień to chwile wytchnienia dla mamy. Na szczęście przekłada się to na lepszy sen nocą. Młody budzi się raz około 2giej w nocy. Później wstaje razem z tatem, gdy ten wybiera się do pracy. Najczęściej później śpi jeszcze kilka godzin, a wtedy ja mogę coś zrobić w domu, lub dla siebie.

Reklamy

2 thoughts on “Spędziliśmy już razem dwa miesiące.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s